Wiem że nie chcesz jeszcze spać
wiem że myślisz o tym co ja
że musisz zrobić coś czego nie chcesz
że musisz wybrać między złem a niebem
jest zbyt późno proszę śpij
jest zbyt późno więc
nie mów mi że ktoś się potknął i przeszedł zbyt blisko
chciał powiedzieć słowo
a powiedział wszystko
nie bój się nie uciekaj przed snem
bo sen to nic złego nic takiego nic wielkiego
kiedyÅ› przyjdÄ… takie dni
kiedyÅ› przyjdÄ… lecz nie dziÅ›
noc to pora nietoperzy
spróbuj chociaż raz uwierzyć
nie bój się nie uciekaj przed snem
bo sen to nic złego nic takiego nic wielkiego
Morza szum, ptaków śpiew
Złota plaża pośród drzew
Wszystko to, w letnie dni
Przypomina Ciebie mi, przypomina Ciebie mi
Szłaś przez step, z tyłu pies
"Głos Wybrzeża" w pysku niósł
Wtedy to pierwszy raz
Usmiechnęłaś do mnie się, usmiechnęłaś do mnie się
Odtąd już, dzień po dniu
Upływały razem nam
Rano skwer, plaża lub
Molo gdy zapadał zmierzch, molo gdy zapadał zmierzch
Płynał czas, letni czas
Aż wakacji nadszedł kres
Przyszedł dzień, w którym już
Rozstać musieliśmy się, rozstać musieliśmy się
Odurzony PiotruÅ› Pan
Zwykle w centrum życia stał
Wieczny chłopiec taki był
Przegrał wszystko nie poczuł nic
Gdy pełna szklankę wychylił znów
Rosły mu skrzydła i wtedy się czuł
Powiedz Georgy Best, co poszło źle
I jak mogłeś wszystko tak spiepszyć
Odurzony PiotruÅ› Pan
Książe życia umiera sam
Spadając z krzesła mówił mi tak:
Nie umierajcie tak jak ja”
Powiedz Georgy Best, co poszło źle
I jak mogłeś wszystko tak spiepszyć
Powiedz Georgy Best, co poszło źle
Dlaczego nie udało się Tobie
Powiedz Georgy Best