W każdy dzień
przed pracą amfa,
po pracy browna,
Chwalą mnie, jestem znany
Jak powszechna telewizja
Myślę, że sposób mam
Patrzę w przyszłość wirtualnie.
Lubię tych, tamtych też
Zachowuję równowagę.
No i co?
Spójrz na siebie powiedz, kim ty jesteś... (x2)
Mówię coś, wierzą mi,
Mam przyjemny wyraz twarzy.
Gdy coś chcę, biorę to.
Jestem dla nich bohaterem.
Prosisz mnie-ja mam gest
A ty dowód swej wdzięczności.
Zawsze wiem, czego chcesz,
Jak sprzedawca pięknych marzeń.
No i co?
Spójrz na siebie powiedz, kim ty jesteś... (x7)
W zastygłych pozach jesień
Autobus pędzi po brzegi wypchany zmęczeniem
Trzymając Cię za rękę
Brak entuzjazmu odbierasz jak opuszczenie
W rozmowach pustych krzeseł
Gubiąc siebie trudno cokolwiek powiedzieć
Odkąd pamiętam to wciąż po coś wracam
Z celnością męcząc się znów
Odkąd pamiętam, mówiłaś mi zawsze
"Jesteś całym moim światem"
Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię tracę
Już wiem...
Migoczą resztki miasta
Jest późna noc, pod nami chłodna trawa
Jedyna taka chwila
Kocha sie wszystko, bo wszystko szybko przemija
Mówiłaś mi zawsze
"Jesteś całym moim światem"
Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię tracę
Już wiem...
Mówiłaś mi zawsze
"Jesteś całym moim światem"
Gdy ja nie mogłem znieść myśli, że Cię tracę
Już wiem, że cokolwiek się stanie, gdzie tylko będziesz
To ja, bez względu na wszystko też tam będę.