To znów ja, chciałem być chwilę sam
Mówia mi w rozmowach, że to głupie jest
W każda noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
W każda noc, w każdy dzień, wielki ból
To znów ja, wchłonięty wstyd gdzies schował się
Każdy wiersz pełen jest głupich zdań
W każda noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
W każda noc, w każdy dzień
Wielki ból i przerażenie
Dzika noc, dziki dzień
Wielki strach i przerażenie
Mówia zle, mówia zły, mówia wariat
Miałem kiedys plan zostawić wszystkich was
Odmienić dziwny los, zbudować sobie raj
Zaczepić mysli gdzies, gdzie nie dochodzi smiech
Gdzie żaden slepy szpieg nie rozszyfruje mnie
Miałem kiedys plan oszukać własny strach
Bez okien kupić dom, pod drzwi podstawić stół
Lecz zrozumiałem, że kiedy sciemnia się
To z was wychodzi zło
Pożera wszystkich, nie ja, nie ja
W każdym z was jest wariat, w każdym z was
I tak jak ptak
Dotykasz wiatr
Słodyczy smak
Poranny wiatr
Wołasz mnie / x 4
Każdego dnia
Budzi mnie blask
DziÅ› twoja twarz
Kobiecy czar
Wołasz mnie / x 4
Moja pierwsza wielka miłość
ZaczêÅ‚a siÄ™ i nagle skoÅ„czyÅ‚a
Boleśnie, zbyt późno
Zwłaszcza dla mnie
A nie dla Ciebie
Poświęciłem dużo energii
Na to co było wtedy dla mnie najważniejsze najlepsze
Dla mnie tylko a nie dla Ciebie
Źle się skończył ten dzień
Pamiętam to
Nie wiedziałem czego chcę
Lecz teraz wiem
Że źle się skończył ten dzień
Co z tego że jestem mało odporny
Generalnie jest teraz spoko
Zapomniałem już dosyć sporo
Zakochałem się na nowo
W brukowej gazecie i internecie
Bo lubiÄ™ zjawisko pop kulturowe
Lubię filmy zwłaszcza życiowe
Romantyczne, o miłości
O mojej i Twojej ułomności
Źle się skończył ten dzień
Pamiętam to
Nie wiedziałem czego chcę
Lecz teraz wiem
Że źle się skończył ten dzień
Co z tego że jestem mało odporny